7 porad, które ułatwią Ci współpracę z agencją SEO

Jeżeli korzystasz/korzystałeś z usług SEO, na pewno zdajesz sobie sprawę jak dynamicznie i burzliwie zmieniała się ostatnimi czasy owa branża. W obliczu udoskonalania algorytmów Google mających na celu zarówno zabezpieczenie przed niskiej jakości stronami w wynikach, jak i promowania trafnych i wartościowych dla użytkownika treści, niekiedy trudno nadążyć za zmianami.

O ile agencje muszą na bieżąco dostosowywać się do zmiennego otoczenia i wręcz przewidywać kolejne kroki Google, tak klienci mają święte prawo nie wiedzieć co jest, a co nie jest poprawne dla SEO. Wiele tu zależy od przebiegu współpracy na linii klient-agencja, dlatego opisałem poniżej kilka praktyk, które mam nadzieję pomogą tę relację rozwijać i podejmować dobre decyzje w zakresie SEO.

#1 Dobieraj słowa kluczowe wspólnie z agencją

Dobór słów kluczowych odbywa się przeważnie na pierwszym etapie współpracy. Frazy przeważnie dobierane są albo przez handlowca przygotowującego ofertę albo przez klienta, który przesyła gotowy, interesujący go zestaw. W praktyce jedna i druga opcja ma swoje minusy, ponieważ ani handlowiec nie jest ekspertem w branży klienta, ani odwrotnie.

Każda współpraca rozpoczyna się od rozmowy. Rolą handlowca jak zawsze jest poprawne zrozumienie celów klienta, a dopiero po ich rozpoznaniu przedstawienie możliwości i oferty. W przypadku klienta z gotowym zestawem fraz, pracownik agencji powinien je sprawdzić, ocenić możliwości i doradzić ew. inne rozwiązania.

Osobiście nie jestem zwolennikiem doboru sztywnej ilości słów kluczowych, ponieważ wiem, że ruch na stronie pochodzi z wielu przeróżnych form zapytań, będących wynikiem optymalizacji strony na zbliżone, a niekoniecznie te same frazy. Warto zatem, jeżeli nie podejmujesz współpracy w zakresie SEO całościowo, zapytać np. o możliwość monitorowania pozycji strony na frazy pochodne.

#2 Sprawdzaj popularność fraz

Sprzedażowy charakter oferty determinuje niekiedy dobór takiego zestawu słów kluczowych, który jest dla agencji po prostu wygodny. Wykorzystując niewiedzę klienta przedstawiane są frazy, które dobrze wyglądają w ofercie i w raportach, a ilość wyszukań jest bliska zeru. Bycie tu na najwyższych pozycjach to klienta żadna korzyść, agencja zaś może uznać za sukces wysokie pozycje strony dla fraz z zerową konkurencją.

Z drugiej strony, dla zachęty dla klienta handlowiec może zaproponować słowa kluczowe praktycznie nieosiągalne ze względu na ogromną konkurencyjność lub budowę strony. W tym wypadku klient może płacić za pozycjonowanie danej frazy przez długi czas nie osiągając oczekiwanych rezultatów. Niekiedy obok w zestawie figurują wcześniej wymienione „zerowe” frazy.

Na tym etapie powinieneś wiedzieć, że średnie ilości wyszukiwań i konkurencyjność fraz można oszacować poprzez narzędzie <link>Google Keyword Planner</link>). W oparciu o te dane, budowę strony oraz jak to nazywam „intencję szukającego” powinno się dobierać słowa kluczowe, na które ma być optymalizowana.

#3 Skonsultuj własne propozycje

Słowa kluczowe, na które strona była pozycjonowana w przeszłości nie musi być wcale najlepszym rozwiązaniem, chociażby ze względów wymienionych w poprzednim punkcie. Ponowna, przemyślana analiza słów kluczowych jest zalecana tym bardziej, że czyniąc to jesteśmy już bogatsi o doświadczenia z przeszłości.

Dla przykładu zamiast najbardziej ogólnych, obstawionych najmocniejszą konkurencją fraz, na które Twoja strona nigdy nie osiągnęła pozycji można dobrać więcej bardziej ścisłych fraz, konkretniej opisujących Twój produkt/usługę i niosących „lepszego” klienta. Ponadto, efekty mogą być w większej mierze i krótszym czasie osiągalny dla Twojej strony.

Zwróć też uwagę na coraz częściej pojawiające się wyniki lokalne – czy na pewno chcesz pozycjonować stronę na ogólnopolskie zapytania, skoro zwracają one wyniki zgodne z lokalizacją użytkownika i niejednokrotnie mapą obok?

#4 Zweryfikuj treści na stronie

Intencją wyszukiwarki jest prezentowanie wyników jak najbardziej trafionych zapytaniu szukającego. Niestety niekiedy ze strony klienta pojawiają chęci pozycjonowania strony na frazy, które nijak mają się do treści na stronie.

Co prawda istnieją pewne elementy strony, które można sprytnie zoptymalizować na dane słowa kluczowe nie ingerując bezpośrednio w widoczną treść, ale są tu dwa „ale”: otóż przeważnie to nie wystarcza do osiągnięcia pożądanych pozycji, a algorytm broni się przed takim „sprytem” na coraz liczniejsze sposoby.

Przy doborze fraz należy później zweryfikować, czy w obrębie strony internetowej znajdują się treści odpowiadające temu zapytaniu. Jeżeli ich nie ma, można oczywiście je stworzyć – nowy tekst, opis, a może cała podstrona? Należy tu też jasno określić, po czyjej stronie leży wykonanie danych prac oraz czy lub z jakimi kosztami to się wiąże.

Pamiętaj, że odpowiednie treści to nie jedna wzmianka na stronie zawierająca słowo kluczowe lub sama lista produktów w sklepie internetowym. Coraz bardziej ceni się unikatowe opisy, dlatego warto zadbać o rozbudowę treści serwisu.

#5 Zweryfikuj budowę strony

Coraz częściej Google stawia na budowę i użyteczność strony, jej szybkość, dostosowanie do innych niż komputer urządzeń. W sieci udostępniane są narzędzia takie jak Google

Pagespeed Insigts, czy test responsywności (<link>), które skanują stronę, po czym wskazują błędy lub zalecenia do poprawek. Sam pracownik działu SEO powinien potrafić wstępnie zweryfikować zarówno stan obecny, jak i możliwości jej ulepszania.

Skoro o możliwościach ulepszania stron mowa, to wiele z nich opartych jest na popularnych platformach jak np. WordPress, której to funkcjonalności są mniej lub bardziej znane znacznej większości osób zajmujących się SEO. Choć informacja, że strona oparta jest o WordPress wiosny nie czyni, to wyjaśnia wiele pod kątem możliwości edycji treści na stronie i elementów ważnych dla podstawowej optymalizacji podstron. Pod lupę powinien pójść tutaj szablon i treści na stronie, ale zarówno jedno i drugie można przy odrobinie wysiłku zmienić lub odpowiednio dostosować. Podobnie jest w przypadku popularnych platform sklepów internetowych, które niosą za sobą różne możliwości modyfikacji i konfiguracji. W tym punkcie należy również uściślić, jakie działania będą podjęte w ramach optymalizacji strony przez agencję SEO oraz po czyjej stronie będzie wdrożenie bardziej gruntownych zmian.

Z zasady im bardziej archaiczna strona, tym możliwości jej dostosowania do najnowszych standardów i wytycznych Google są bardziej mozolne i czasochłonne. Może więc warto w pierwszej kolejności pomyśleć liftingu lub zupełnie nowej wersji?

#6 Konsultuj zmiany na stronie

Jeżeli planujesz zmianę strony internetowej lub gruntowne zmiany w treści, czy jej struktury, powinieneś skonsultować to ze specjalistą SEO. Taka nowa odsłona Twojej witryny, nawet jeżeli jest stokroć piękniejsza od poprzedniej, bez odpowiednich działań przy jej wdrożeniu może Ci bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Każda treść na Twojej stronie ma wpływ na to, jak widziana jest strona w wynikach wyszukiwania. Dlatego też zanim gruntownie zmodyfikujesz, usuniesz lub zamienisz np. treść swojej oferty, warto zapytać, bo być może obecne treści zoptymalizowane są pod kluczową frazę, która Cię interesuje i na której Twoja strona widnieje wysoko. Z drugiej strony, często popełnianym błędem jest brak przekierowań starych adresów na nowe, co jest o tyle ważne, że Google stare adresy zaindeksował i do tych treści kierują linki z zewnątrz. W momencie, gdy robot wyszukiwarki podąży za takim linkiem, odnotuje stronę z błędem 404, czyli informacją, że z jakiejś przyczyny strona jest niedostępna. Jeżeli sytuacja powtarza się dłużej, stara strona zostaje usunięta z indeksu, a nowy niestety nie zastąpi starego jeśli w porę nie poinformujemy o tym robotów wyszukiwarek poprzez zastosowania stałego przekierowania. Przy zmianie struktury strony można zatem spisać na straty dotychczasowe działania SEO dla danej podstrony (linki kierujące do nieistniejących adresów) i zaczynać poniekąd od zera. Warto zatem strukturę nowej wersji strony omówić zanim jeszcze zostanie wdrożona.

#7 Angażuj się, jeśli możesz

Paradoksalnie, choć SEO jest usługą, za którą się płaci i najczęściej powierza agencji, to bardzo często pozycjonerem jest również sam klient. O ile w przypadku małych stron sytuacja jest prosta – optymalizacja tekstów, ustalenie kierowania fraz na podstrony etc. jest działaniem prawie jednorazowym i nawet w przypadku kosmicznych branż można sobie poradzić – tak w przypadku rozbudowanych sklepów internetowych z tysiącami produktów mocno się komplikuje.

Najczęściej po stronie obowiązków agencji nie leży optymalizacja każdej podstrony produktowej i pisanie unikalnych opisów. Jeżeli w sklepie zatrudniona jest osoba odpowiedzialna za obsługę zamówień, aktualizacje produktów i ma odrobinę czasu, może zaangażować się w opisywanie ich unikalnymi treściami odpowiednio zoptymalizowanymi (Google bardzo nie lubi duplikowania się treści, a standardowo opisy produktów w sklepach pochodzą z tych samych katalogów). Tu pojawia się możliwa rola agencji, której pracownik może doradzić np. w jakiej formie najkorzystniej byłoby zawrzeć opis produktu, a także przesłać wytyczne, co miałoby znajdować się w jego opisie. Doradztwo może dotyczyć też doboru słów kluczowych, aby przemyślanie nasycać nimi tworzone treści.

Jeżeli nie wyrażasz żadnej chęci uczestnictwa w procesie pozycjonowania Twojej strony, doprecyzuj co leży po stronie agencji w ramach standardowej optymalizacji, a co dodatkowo mogłoby zostać zrobione na korzyść Twojej strony. Być może zdecydujesz się na wprowadzenie pewnych działań w przyszłości.